Na które drobne części do kuchni i łazienki nie warto polować w promocji?
Przy zakupach do domu wiele osób kieruje się ceną, i zwykle słusznie. Ręczniki, garnki czy pojemniki na żywność można bez obaw kupić w okazyjnej cenie. Są jednak w mieszkaniu niepozorne części, które kosztują niewiele, a od ich jakości zależy, czy w kuchni nie ulatnia się gaz, czy sąsiad z dołu nie dostanie zalania i czy podgrzewacz wody posłuży kilkanaście lat, a nie kilka.
Jesień, kiedy częściej gotuje się w domu, a podgrzewacze pracują intensywniej, to dobry moment, żeby rzucić okiem na te elementy. Większość z nich ma określoną żywotność, o której producenci piszą w instrukcjach, a mało kto je czyta.
Wąż gazowy ma datę ważności
Kuchenki i płyty gazowe podłącza się do instalacji przewodem elastycznym. Z czasem guma lub tworzywo w środku starzeje się, twardnieje i pęka, zwłaszcza przy zgięciach i w pobliżu ciepłego piekarnika. Na wielu przewodach producent nadrukowuje datę produkcji i zalecany okres użytkowania, a po jego upływie przewód wymienia się nawet wtedy, gdy wygląda dobrze.
Gdy przychodzi pora wymiany, ludzie zwykle szukają w sieci hasła wąż do płyty gazowej i wybierają najkrótszą drogę: pierwszy z brzegu, z najniższą ceną w zestawieniu. Tymczasem przewód powinien mieć oznaczenia potwierdzające zgodność z normą i przeznaczenie do rodzaju gazu, jakim zasilane jest mieszkanie, czyli gazu ziemnego albo płynnego z butli. Długość dobiera się tak, żeby przewód nie był naprężony ani nie tworzył pętli, a przepisy ograniczają jej maksymalną wartość. Przewód nie może przechodzić za piekarnikiem ani stykać się z gorącymi powierzchniami. Podłączenie urządzeń gazowych należy do osoby z uprawnieniami, a szczelność połączeń sprawdza się wodą z mydłem lub specjalnym preparatem, nigdy płomieniem.
Wężyki pod zlewem, które pękają w nocy
Bateria kuchenna jest zasilana przez dwa elastyczne wężyki, zwykle w metalowym oplocie, ukryte w szafce pod zlewem. Nikt ich nie ogląda, dopóki coś nie zacznie kapać. Problem w tym, że wężyk rzadko przecieka powoli. Częściej pęka nagle, pod pełnym ciśnieniem, a woda leje się do szafki i na podłogę przez wiele godzin, jeśli zdarzy się to w nocy lub pod nieobecność domowników.
Przy zakupie, kiedy w sklepie szuka się po prostu działu z hasłem wężyk do baterii kuchennej, trzeba wiedzieć, jakie gwinty ma bateria i zawór. Końcówka wkręcana w baterię ma zwykle drobny gwint metryczny, a po stronie zaworu stosuje się najczęściej gwint calowy, ale zdarzają się wyjątki, więc najlepiej zabrać stary wężyk do porównania. Liczy się też długość, jakość oplotu i materiał węża wewnętrznego dopuszczony do wody pitnej. Wężyki z tanich zestawów mają często cienki oplot, który rdzewieje w wilgotnej szafce. Dobrym zwyczajem jest wymiana wężyków przy każdej zmianie baterii i co kilka lat profilaktycznie.
Anoda w podgrzewaczu, o której nikt nie pamięta
Elektryczne podgrzewacze pojemnościowe, czyli bojlery, oraz zasobniki ciepłej wody przy kotłach mają w środku stalowy zbiornik pokryty emalią. Emalia nigdy nie jest idealna, a w mikropęknięciach woda zaczyna korodować stal. Przed tym chroni anoda, czyli pręt z metalu, który koroduje zamiast zbiornika i stopniowo się zużywa.
Wymiana anody magnezowej to jedna z tańszych i prostszych czynności serwisowych, a decyduje o tym, jak długo posłuży podgrzewacz. Producenci zalecają zwykle kontrolę anody co rok lub co kilkanaście miesięcy, a przy twardej wodzie częściej. Przy zakupie nowej anody dobiera się ją do konkretnego modelu: liczy się długość, średnica, rodzaj gwintu i sposób montażu, bo w jednych podgrzewaczach anoda jest wkręcana w osobny otwór, a w innych zamocowana w kołnierzu razem z grzałką. Objawem zużytej anody bywa nieprzyjemny zapach wody lub rdzawe zabarwienie z kranu ciepłej wody.
Przed wymianą podgrzewacz trzeba odłączyć od prądu, zamknąć dopływ zimnej wody i spuścić część zawartości. Przy okazji warto wyczyścić zbiornik z osadu, który zbiera się na dnie i obniża sprawność grzania.
Gdzie kupować, żeby nie przepłacić i nie żałować
Przy częściach związanych z gazem i wodą rozsądniej jest zapłacić trochę więcej za produkt z pełnym oznakowaniem i dokumentacją niż oszczędzić kilka złotych na wyrobie niewiadomego pochodzenia. Kilka zasad ułatwia zakupy:
- sprawdź oznaczenia na produkcie i opakowaniu, zwłaszcza normę i przeznaczenie,
- zabierz stary element do porównania gwintów i długości,
- kupuj części dopasowane do konkretnego modelu podgrzewacza czy baterii,
- zachowaj paragon i zanotuj datę wymiany, najlepiej na kartce przyklejonej w szafce.
Hydraulicy i instalatorzy kupują takie części w hurtowniach instalacyjnych, gdzie łatwiej o pełne dane techniczne i części do starszych modeli. Onninen ma oddziały w wielu miastach w Polsce, a jego dział techniczny pomaga dobrać na przykład anodę do konkretnego podgrzewacza, co przy starszych urządzeniach bywa kłopotliwe.
Prosty przegląd raz w roku
Wystarczy wpisać do kalendarza jeden dzień w roku, najlepiej jesienią, i obejrzeć wszystkie te elementy naraz. Przewód gazowy: data, pęknięcia, zagięcia. Wężyki pod zlewem i umywalką: rdza, zgrubienia, wilgoć w szafce. Podgrzewacz: kiedy ostatnio wymieniana była anoda, czy z zaworu bezpieczeństwa nie kapie stale woda. Taki przegląd zajmuje kwadrans, a może oszczędzić zalania, wymiany całego podgrzewacza albo poważniejszych kłopotów.
Drobne części do kuchni i łazienki kosztują niewiele, ale ich jakość ma znaczenie przez wiele lat. Parametry przewodów gazowych, wężyków i anod oraz ich dostępność sprawdzisz na www.onninen.pl
Materiał zewnętrzny




